Za nami obchody jednego z najważniejszych dni w historii Polski. Bardzo cieszę się, iż mieszkańcy Świdnicy dopisali w Biegu Niepodległości, w którym biegłem wraz z zuchami. Liczba ponad 1000 uczestników robi wrażenie. Co ciekawe, z roku na rok jest ich coraz więcej. Dla mnie atrakcją dnia było wręczenie naszej druhnie Teresie Słupianek tytułu "Honorowy Obywatel Świdnicy". Wieczorem obył się uroczysty przemarsz w rynku, gdzie świdniccy harcerze jak zwykle pomagali, a obywatele miasta pomimo zamieszania wywołanego przez telewizję z dwu krotnym formowaniem kolumny, tłumnie uczestniczyli w tym wydarzeniu.
Niestety nie udało się uniknąć obecności polityki w tym dniu. Ciekawym trafem nagle wielu Radnych, Posłów, Kandydatów na Radnych i Prezydentów pojawiało się na obchodach, choć we wcześniejszych latach tego nie robili. W takim razie zapewne oczywistym będzie ich obecność na takich wydarzeniach, w kolejnych NIE wyborczych latach.
Niektórzy kandydaci nie uszanowali tego dnia i rozdawali swoje ulotki zarówno pod kościołem jak i w rynku podczas obchodów. Na prawdę mogliby sobie odpuścić i dać odpocząć ludziom choć jeden dzień.
Najnowszym amokiem ulotkowym jest wciskanie ulotek za wycieraczki samochodów. W myśl zasady " skoro on daje to ja też" widziałem samochody, które miały trzy różne ulotki za wycieraczkami. Na prawdę dziwi mnie brak myślenia co czują ludzie, którzy muszą je potem zabierać, skrobać, zbierać z chodnika.
Na koniec zostawiłem sobie płatne słupy ogłoszeniowe. Jako kandydat zapłaciłem za powieszenie moich plakatów ( i ich ściągnięcie) do kasy Urzędu Miasta. Ze zdziwieniem zaobserwowałem nagły atak na różne plakaty kandydatów poprzez zaklejanie innymi plakatami. Po rozmowie z ŚOK-iem okazało się, iż komitety i prywatne osoby "na dziko" wieszają różne plakaty i w bardzo nietycznych formach. Na prawdę ręce opadają. Oby tacy ludzie nie mieli dostępu do samorządów. Skoro teraz etyka i dobro obywatela jest im obce, to co będzie gdy zasiądą w samorządzie?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz